<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>LAKTACJA</title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl</link>
<description> LAKTACJA</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>pomocy.. brak pokarmu</title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=35#p35</link>
<guid isPermaLink="false">35@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witajcie dziewczyny <br />2 miesiące temu urodziłam synka w szpitalu niestety nie umiałam się za bardzo zabrać za karmienie i w dodatku miałam mało mleczka pielęgniarka kazała maluszka dokarmiać bo mówiła że ma zapadnięty brzuszek. Przez tydzień pobytu w szpitalu cały czas któraś pielęgniarek podawała Natanowi butelkę skończyło się to na tym, że po wyjściu ze szpitala synek chciał tylko butelkę, wszelkie próby podania mu piersi kończyły sie okropnie krzyk, łacz, panika ale nie poddawałam się przez ok 2 tyg próbowałam oczywiście dawałam też butelkę bo z piersi prawie nic nie jadł. Wypożyczyłam laktator i dziennie ścągałam ok 4x po 100ml podawałam po prostu swoje mleczko maluszkowi w butelką . Niestety od tygodnia ściągam przez cały dzień po 30ml. a za lakatator płacę 10 zł dziennie. Nie wiem co robić wszyscy mówią żebym dała sobie spokój bo po prostu kończy mi się mleko. Powiedzcie proszę czy jest jakiś sposób na to abym znów mogła karmić maluszka swoim mlekiem ?]]></description>
<pubDate>Âroda 24 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 24 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=32#p32</link>
<guid isPermaLink="false">32@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Od mojego posta minęło już parę dobrych miesięcy - moja maleńka Alicja ma już 8 miesięcy, ale kilka dziewczyn zwracało się do mnie na priv z podobnym problemem więc napiszę co i jak :)<br /><br />Przede wszystkim nadal karmię piersią i nie mam z tym żadnych problemów - no może poza tym, że Ala kocha cyca ponad wszystko w dzień i w nocy i od 8 miesiecy nie przespalam ciagiem wiecej niz 3 godziny :)<br /><br />Jeśli chodzi o szarpanie - trwało pare tygodni i potem jeszcze czasem sie powtarzało. Czesto odbekiwalam, bo to przynosilo jej ulge. Bardzo czesto i dlugo karmilam - do 6 miesiaca mała chciala jesc nawet co godzine, poltorej.<br />Mialam dwa 2-dniowe kryzysy laktacyjne - wtedy wlasciwie cale dnie polegaly na przekladaniu dziecka od piersi do piersi bo lecialo tylko po pare kropelek.<br />Po 4-5 miesiacu piersi tez sie troche zmieniaja - juz nie nabieraja tak bardzo mleka - nie ma takiej roznicy miedzy nabrzmialym kamieniem a miekka skarpetka po oproznieniu :). Teraz produkcja mleka jest na bieżąco i brodawka tez jakos tak nie zmienia ksztaltu, dziecku latwo jest ja lapac.<br /><br />Takze dziewczyny - jesli zalezy wam na karmieniu piersia to polecam przede wszystkim spokoj i cierpliwosc. Jesli mozecie pozwalajcie dziecku ssac w tych pierwszych miesiacach czesto i dlugo, dzieci naucza sie dobrze ssac, z czasem przestana miec tez problemy z powietrzem w brzuszku, ulewaniem itd. Odbekujcie jak zaczynaja sie szarpac. Sprawdzajcie czy jest mleko, jeśli nie - zmieniajcie pierś.<br /><br />Poczatki sa moze trudne, ale zachecam was do wytrwalosci bo karmienie piersia to super wygoda :). A Alicja przez 8 miesiecy swojego życia miala tylko raz maly katar. Ale coś za coś - mam nadzieję, że nie doświadczycie problemów ze snem które towarzyszą niektórym dzieciom cyckowym - między innymi mojemu -&nbsp; ale to już zupełnie inna bajka :)<br /><br />Pozdrawiam i powodzenia.]]></description>
<pubDate>Czwartek 5 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 5 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=31#p31</link>
<guid isPermaLink="false">31@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[witaj! mam 10 dniowego szkraba z którym mam ten sam problem, czy uporałas sie z tym,, bo widze ze twoj post jest sprzed poł roku.byłabym ci wdzieczna za pomoc]]></description>
<pubDate>Âroda 4 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 4 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=30#p30</link>
<guid isPermaLink="false">30@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witam,<br /><br />Karmię piersią moją 12-dniową córeczkę. Od początku nie miałam z tym większych problemów, nawał minął prawie niezauważalnie dzięki ciepłym okładom i rozmasowywaniu piersi.<br /><br />Od dwóch dni mała najwyraźniej grymasi gdy pierś staje się miękka. Najpierw ssie łapczywie, gdy pierś i brodawka są twarde, a po ok 10 minutach zaczyna się szarpać, zaciskać piąstki, jęczeć, wierzgać i w końcu płakać.<br /><br />Pokarmu jest dużo, wręcz leje się przy naciśnięciu piersi, ale przy miękkiej piersi brodawka i otoczka są tak duże że ona nie jest w stanie ich w całości złapać. Może w tym tkwi problem ?<br /><br />Najgorzej jest nocą, wtedy niecierpliwi się bardziej - właściwie dwie ostatnie noce spędziła całe przy piersi, międląc brodawkę :)<br /><br />Butelką karmiłam ją tylko kilka razy tuż po porodzie w szpitalu - położne chciały mieć święty spokój wiec kazały dokarmiać :), ale nie chciała ssać smoczka. Smoczka uspokajaczka też nie chce chwytać, wiec odruch ssania powinien być w porządku. Nie widzę objawów uczulenia, więc z moją dietą też chyba jest wszystko ok.<br /><br />Co zrobić z tym fantem ?]]></description>
<pubDate>Czwartek 10 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 10 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=28#p28</link>
<guid isPermaLink="false">28@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 16px">Szanowni Państwo!</span><br /><br />Mamy zaszczyt i przyjemność zaprosić Państwa do udziału w Kursie Dla Liderów i Grup Wsparcia Poradnictwa Laktacyjnego organizowanym przez Biuro Organizacji Konferencji i Zjazdów Fundacji Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu.<br /><br />Szkolenie przeznaczone jest dla osób, które w codziennej pracy mają kontakt z matkami karmiącymi piersią, a więc dla lekarzy pediatrów zwłaszcza z POZ, położników, położnych, położnych środowiskowych, pielęgniarek neonatologicznych. Jest optymalny również dla osób, które chcą założyć i prowadzić grupę wsparcia.<br /><br />Program szkolenia obejmuje przede wszystkim tematy z zakresu fizjologii laktacji oraz najczęściej występujących problemów w okresie karmienia piersią. Dużo uwagi poświęca się wspieraniu matek i dobrej komunikacji. Po ukończeniu szkolenia uczestnicy potrafią uzasadnić dlaczego karmienie naturalne jest korzystne dla matki i dziecka, opisać budowę gruczołu piersiowego, jak regulowany jest proces wytwarzania pokarmu, ocenić technikę karmienia i ssania, efektywność karmienia, opisać jakie zasady obowiązują w okresie wyłącznego karmienia piersią i przy rozszerzaniu jadłospisu malucha, rozpoznawać i leczyć poranienia brodawek, obrzęk, zapalenie piersi, rozpoznawać problemy, które wymagają skierowania matki lub dziecka do specjalisty (logopeda, rehabilitant, dermatolog, IBCLC). W czasie szkolenia przekazywane są również informacje o odciąganiu pokarmu, karmieniu bliźniąt i wcześniaków, karmieniu po cesarskim cięciu, różnicowaniu żółtaczek związanych z karmieniem piersią, a także o odżywianiu się matki karmiącej piersią.<br /><br />Szkolenie trwa 20 godzin, prowadzone jest w formie wykładów z zastosowaniem metod aktywizujących i pomagających przyswoić wiedzę. W ramach szkolenia prowadzony jest również warsztat z zasad dobrej komunikacji z pacjentką, który jest elementem niespotykanym w innych programach szkoleń dla pracowników ochrony zdrowia.<br /><br />Szkolenie zakończone jest krótkim sprawdzianem testowym, dzięki któremu uczestnicy mają okazję sprawdzić swoje wiadomości.<br /><br />Szkolenie prowadzą wykładowcy związani ze Szpitalami Przyjaznymi Dziecku, mający wieloletnie doświadczenie w pracy z matkami karmiącymi piersią, a także w nauczaniu, liderzy szkoleń z tego zakresu w kraju. Większość z nich to osoby z międzynarodowym certyfikatem konsultanta laktacyjnego IBCLC (International Board Certified Lactation Consultant).<br /><br />Szkolenie posiada akredytację w Naczelnej Izbie Lekarskiej (20 punktów edukacyjnych) oraz w Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych (kurs dokształcający).<br /><br />Szczegółowe informacje dostępne są na stronie internetowej kursu - <a href="http://bokiz.pl/laktacja/" target="_blank" rel="nofollow">http://bokiz.pl/laktacja/</a>]]></description>
<pubDate>Wtorek 16 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 16 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=27#p27</link>
<guid isPermaLink="false">27@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Warunkiem niepłodności (blokowania owulacji) w okresie karmienia piersią jest: nieużywanie smoczka (uspokajacza czy z butelki), przerwa pomiędzy karmieniami piersią nie większa niż 3 h w ciągu dnia oraz nie większa niż 4-5h w nocy, niedokarmianie sztucznym mlekiem. <br />Czyli żeby była owalacja, należy łamać powyższe zasady. <br />Ale, proszę pamiętać że ciąża obciąża organizm kobiety i należy po porodzie poczekać z kolejnym dzieckiem. Szybka ciąża to trudniejszy start u kolejnego dziecka, bo organizm mamy jest wyczerpany.A dziecko buduje się z składników matki.]]></description>
<pubDate>Czwartek 20 Listopad</pubDate>
<comments>Czwartek 20 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=26#p26</link>
<guid isPermaLink="false">26@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[hej miałam podobny problem ze swoim maleństwem mało ssała i jeszcze mniej przybierała na wadze a ja zawziełam się że będę karmić piersią. Po drugim pobycie w szpitalu z powodu odwodnienia i małego przybierania na wadze za poradą mądrej pielęgniarki zaczęłam karmić spod pachy mam wrażenie że pierś jest bardziej opróżniana a dziecku mocniej leci i chętniej pije. W pierwszym miesiącu mała przybrała ledwo 300 g byłam zrozpaczona teraz w czwartym waży 6kg ma wałeczki na nóżkach ( karmię tylko i wyłącznie piersią )razem z panią doktor smiejemy się że za chwilę będzie ją trzeba odchudzać. Przystawiaj kiedy tylko chce jeść, techniką&nbsp; spod pachy&nbsp; u nas podziałało życzę powodzenia]]></description>
<pubDate>Czwartek 30 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Czwartek 30 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=25#p25</link>
<guid isPermaLink="false">25@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chciałabym zapytać o radę doradcę laktacyjnego, ale nie mam możliwośći bezpośredniego kontaktu z żadna taką osob. Byłabym wdzięczna za pomoc. Proszę również o wymianę doświadczeń Mamy, które mają lub miały podobne doświadczenia.<br />Jestem młodą mamą, mój synek ma 3 miesiące i karmię go wyłącznie piersią, bez dopajania, także 2 razy w nocy. Nie mam żadnych problemów z karmieniem, dziecko je co 2-3 godziny, ssie krótko ok. 10 min, ale dobrze przybiera na wadze i jest zdrowe. Bardzo chcielibyśmy z mężem jak najszybciej mieć drugie dziecko. Wiem jednak, ze karmienie piesią opóźnia moment jajeczkowania. Co mogę zrobić, nie odstawiając dziecka od piersi, by to jajeczkowanie wystąpiło wcześniej. Może jedno karmienie zastąpić mieszanką, albo dopajać maluszka? A może zrobić parę dni karmienia tylko mieszanką, żeby poziom hormonów spadł i nie blokował owulacji?<br />Bardzo dziękuję za ewntualna pomoc i pozdrawiam serdecznie!]]></description>
<pubDate>Czwartek 11 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 11 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>pokarm nie leci....</title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=24#p24</link>
<guid isPermaLink="false">24@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[witam<br />w zasadzie to pisze w imieniu mojej żony:)<br />Po wyjsciu ze szpitala okazalo sie ze pokarm (jak stwierdzily lekarki jest na pewno) leci bardzo powoli.<br />podczas masowania piersi oraz proby stymulowania wyplyniecia pokarmu pokazaly, ze pokarm leci bardzo powoli i maly nie moze sam go pociagnac. pokarm pojawia sie w dolnej czesci brodawki. aha i jeszcze jedno. maly nie moze znalezc brodawki, wiec kupilem zonie takie silikonowe nakladki - i cos tam pomoglo, jednak maly sie wkurza bo nic mu nie leci.<br />aha laktatorem cos sie da odciagnac jednak nie za duzo i najpierw troszke go pomeczymy przy piersi a nastepnie dopiero jak nic nie poleci to dajemy mu pokarm z buelki<br />Jest cos co robimy zle ze i tak sie wkurza ??<br />I co zrobic, zeby &quot;uruchomi&quot; wszystkie kanaliki w brodawce??<br /><br />p.s. przepraszam za chaos ale nie spie juz 72h :)<br />dziekuje i pozdrawiam<br />Cinolek]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 17 Marzec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 17 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Duze ulewanie po karmieniu - obijanie nawet godzine po jedzeniu</title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=23#p23</link>
<guid isPermaLink="false">23@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witam, mam problem. Moj maluch ma duzy apetyt, je srednio co 2-2,5h. W tej chwili ma 8 tygodni i wazy 6kg, Wiec wszystko przebiega prawidlowo. Proglem pojawil sie juz po pierwszym miesiacu. Moj maluch ulewal coraz wiecej i wiecej, teraz jak go podnosze po karmieniu to chlusta mlekiem, i nie jestem pewna czy nie zwraca calgo wypitego mleka, gdyz czasami moja bluzka i pieluszka jest cala mokra. Dziecko po takim odbiciu sie kreci, czasem placze i potem odbija mu sie (tez z ulewaniem lecz mniejszym) nawet 4-5 razy przed dlugi czas, nawet do 1,5h po karmieniu(nie moze spac, kreci sie), lub wiecej. Wydaje mi sie ze wynika to z mojego bledu w podawaniu piersi. Maly lapie piers dobrze, lecz nadal slysze lykane powietrze. Gdy poprawie przystawienie pije 3 sekundy potem sie odrywa od piersi i je jakby chcial a nie mogl. Co chwila sie odrywa, kreci glowka. Kiedys karmienie sprawialo mi przyjemonsc, teraz zamienia sie to w&nbsp; stres, ze gdy podniose dziecko to znowu szystko zwymiotuje. Gdy przy karmieniu probuje przytrzymac mu glowke, siluje sie ze mna, wiec to zaniechalam. Juz nie wiem co robic. a boje sie ze zacznie tracic na wadze gdyz problem sie poglebia z dnia na dzien. Nie probowalam podawac butelki. Czy powinnam udac sie do poradni laktacyjnej?]]></description>
<pubDate>Sobota 8 Marzec</pubDate>
<comments>Sobota 8 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>[sprzedam] Fotelik samochodowy Meggy (do 13 kg)</title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=22#p22</link>
<guid isPermaLink="false">22@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<a href="http://www.fotograficznie.com/meggy.jpg" target="_blank" rel="nofollow">www.fotograficznie.com/meggy.jpg</a><br /><br />Odbiór osobisty w Warszawie. 60 zł.<br /><br />mkania]]></description>
<pubDate>Czwartek 31 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 31 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=21#p21</link>
<guid isPermaLink="false">21@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ja też mam kłopoty z ilością mleka.Ale może po kolei.mój synek jest wcześniakiem z 29 tygodnia ,teraz ma 11 tygodni.Od porodu ściagam laktatorem 40ml co trzy godziny i daje mu butelką oczywiście to mu nie wystarcza i dokarmiam go sztucznie.Cyca pociągnie pare razy i się złości ,czy to ma jeszcze jakis sens?może on nie chce tego cyca bo jest wceśniakiem i od urodzenia miał do czynienia tylko z butlą.Dodam jeszcze ze z poprzednim synem miałam nastepujacą sytuacje.Od urodzenia byłkarmiony piersią , w drugim miesiącu przestawiłam go na butelkę i przez pięć tygodni nie ssał pierśi.Ja w tym czasie straciłam pokarm ,w piersi nie bylo ani kropelki.Zaczęłam go przystawiać do tych pustych piersi i pokarm wrócił w takich ilościach że karmiłam go do dwóch lat.Myślałam że teraz tez jak będe często synka&nbsp; przystawiac to będzię tak samo ,ale tak nie jest.Czy wcześniactwo ma wpływ na karmienie piersia?]]></description>
<pubDate>Niedziela 7 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 7 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=20#p20</link>
<guid isPermaLink="false">20@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[mam 3 i pół miesięczną córeczkę,do mniej więcej trzeciego miesiąca była<br />karmiona piersią.jednak słabo przybywała na wadze a raczej w ogóle (od porodu<br />jakieś 400g).w najbardziej upalne dni ledwo zasikiwała jednego pampersa,kupki<br />bardzo rzadko i skąpe,dużo płakała ja wariowałam a przy piersi chciała być non<br />stop.wiedziałam że słabo ssie ale miałam nadzieje że to się jakoś<br />unormuje.obserwowałam swoje znajome i ich dzieci przy cycku i czułam że to jak<br />ona je to jakaś farsa.dokarmiałam ją łyżeczką po każdym &quot;karmieniu&quot; które tak<br />naprawdę było nieustannym trzymaniem cyca w buzi i mlaskaniem go.tak naprawdę<br />dokarmiałam ją chyba wszystkimi możliwymi sposobami które nie oduczają<br />techniki ssania.nic,ona ciągle była głodna,potrafiła płakać godzinami - a ja<br />myślałam że to kolka.w końcu kupiłam butelkę by karmić ja odciąganym<br />mlekiem,po tygodniu zrezygnowałam z odciągania bo mogłam to robić nieustannie<br />a mleka było jakieś 100ml na dobę.ja z laktatorem w jednym pokoju męczę się i<br />ciesze z każdej kropelki jaka spływa, ona w drugim<br />zawrzeszczana,głodna.pomyślałam że potrzebuje mnie bardziej niż mojego mleka<br />(przy takiej ilości jaką ściągałam była dokarmiana sztucznym)i przeszłam na<br />100% butelkowanie a cyc stał się smoczkiem,przy którym zasypia i wycisza się.i<br />codziennie kombinuję jak wrócić do piersi.córeczka waży już ponad 4 kg,myślę<br />że ma na pewno więcej siły by ssać.tylko jak naprawić technikę??czy macie<br />jakieś pomysły??są dni kiedy próbuję od nowa, przystawiam do piersi i chwilowo<br />zapominam o butelce,jednak ona po 5 minutach wrzeszczy i płacze,więc<br />przystawiam ją dość nie etycznie na siłę ale w końcu rezygnuję i podaję<br />butle.czasem są momenty kiedy ładnie ssie,miarowo i wtedy znów odzyskuję<br />nadzieje.pytanie: czy uda mi się wrócić do cyca?a jeśli tak to jakimi<br />sposobami? czy warto próbować na siłę przystawiać do cyca? czy zestaw sns<br />pomoże choć trochę naprawić zepsute ssanie?i czy którejś z was się udało?<br />pozdr.]]></description>
<pubDate>Sobota 6 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Sobota 6 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=19#p19</link>
<guid isPermaLink="false">19@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witam,<br />jestem młodą mamą, urodziłam 21 sierpnia. Chciałabym opisać tutaj swój problem z karmieniem synka, mam nadzieję, że będzie to pomocne dla innych młodych rodziców. <br />Karmienie piersią powinno niby być zupełnie naturalną czynnością dla małych i dużych ssaków, jednak każda młoda mama i jej maluszek muszą się tego nauczyć. Okazuje się, że to wcale nie jest taka prosta sprawa. Różnie też jest z pomocą udzielaną w szpitalu. Niestety połoznych jest zazwyczaj zdecydowanie za mało aby pomóc każdej młodej mamie w prawidłowym przystawieniu dziecka. Tak było też w naszym przypadku.&nbsp; <br />W szpitalu synek przysysał się do piersi, ssał po trzy razy, puszczał ją i zaczynał płakać. Próbowałam przystawić go ponownie ale cała historia się powtarzała. Po pewnym czasie był już bardzo rozdrażniony.&nbsp; Nie chciał spać, cały czas próbował jeść. Po paru godzinach zaczynał histerycznie płakać. Pielęgniarki które prosiłam o pomoc stwierdziły, że mam za mało pokarmu i synek jest głodny. Zaleciły mi dokarmianie butelką plus ciągłe przystawianie aby wywołać laktację.<br />Rzeczywiście, po powrocie do domu dostałam nawału mlecznego. Jednak karmienie małego nadal wyglądało tak samo :( Wielogodzinne próby przysysania, puszczanine piersi, płacz, wszystko zakończone histerią. Mały był głodny, rozdrażniony, nie mogłam go uśpić. Synek cały czas płakał, a ja płakałam razem z nim. Czułam się złą matką, nie mogłam go uspokoić, ani nakarmić, oczywiście kończyło sie na butelce :( Bujałam synka bez przerwy na rękach dwa dni, próbując nakarmić i uspokoić. Na szczęście była ze mną moja mama, która czasem mnie zmieniała. Miałam wtedy czas, aby szukać pomocy, między innymi w internecie, gdzie znalazłam stronę Marty Kani.<br />Skontaktowałam się z Martą, a ona przyjechała do nas i na miejscu &quot;przeanalizowała&quot; problem. Okazało się, że nieprawidłowo przystawiam synka do piersi. Mały nie był w stanie sie najeść, chociaż pokarm dosłownie mi kapał. Podczas wizyty Marty nauczyliśmy się prawidłowego przystawiania. Myślę, że to ważne by i dziecko i mama uczyli się karmienia w domu, w znajomym otoczeniu, wśród znanych i bezpiecznych zapachów, na spokojnie, poza tym w miejscu gdzie przecież będą później używali tej umiejętności. Marta jest osobą bardzo życzliwą i pomocną. Oprócz nauki karmienia, wyrzaliłam się jej ze wszystkich przepłakanych wcześniej nocy ;) Potem jeszcze męczyłam Martę telefonicznie kiedy miałam zapalenie piersi i&nbsp; także mi pomogła.<br />Synek jest cały czas tylko na piersi, niczym go nie dokarmiam i nie dopajam. Przybiera jak marzenie. Waży teraz 6,1 kg, i nosi śpiochy 68 :) <br />Marta, bardzo Ci dziękuje za pomoc i pozdrawiam :) A wszystkim innym życzę szczęśliwego rozwiązania laktacyjnych problemów :)]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 5 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 5 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>laktator</title>
<link>http://www.laktacja.pun.pl/viewtopic.php?pid=18#p18</link>
<guid isPermaLink="false">18@http://www.laktacja.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witam! Serdecznie dziękuję za pomoc i informacje. Tchnęła Pani we mnie nadzieję, że nadal będę karmić po powrocie do pracy. No i cieszę się, że nie muszę odciągać pokarmu po karmieniu, co dotąd mi zalecano. Wydawało mi się wprawdzie logiczne, że pomiędzy potrzebami dziecka a wytwarzaniem mleka musi istnieć naturalna równowaga, ale skoro lekarze zalecali odciąganie - starłam się przestrzegać zaleceń. Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam. <br />KOMANKA]]></description>
<pubDate>Wtorek 25 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 25 WrzesieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
